Zlokalizowane w obrębie ulicy Nowolazurowej przecięcie linii kolejowych PKP z Warszawy do Katowic oraz Sochaczewa zatrzyma ruch na tym odcinku tylko na 48 godzin. Jak to możliwe? Wszystko dzięki koncepcjom technologicznym nasuwania wzdłużnego oraz wsuwania poprzecznego, przedstawionym przez firmę Mosty Gdańsk Strabagowi – głównemu wykonawcy robót.
O budowie ulicy Nowolazurowej – arterii, która usprawni ruch między Ursusem i Włochami, ze zjazdem z autostrady A2 do Warszawy jest głośno od dawna. Po długich miesiącach negocjacji Urząd Miasta Warszawy podpisał umowę budowlaną z firmą Strabag. Pierwszy odcinek, o długości ponad 2 km powstanie do końca 2012 roku. Przetnie m.in. dwie linie kolejowe, w kierunku Katowic oraz Sochaczewa. Nad pierwszą powstanie wiadukt, zaś pod drugą – tunel.
Na zlecenie Strabagu, inżynierowie Mostów Gdańsk, zaproponowali budowę wiaduktu metodą nasuwania wzdłużnego, czyli wykonanie go za jednym z przyczółków obiektu i przesunięcie go po filarach na docelowe miejsce. Proces odbywa się prawie bez ingerencji w ruch drogowy, co ucieszy stołecznych kierowców.
- Dwa dni wystarczą na nasunięcie całej konstrukcji nad tory kolejowe. Samo przygotowanie jej potrwa ok. 7 tygodni, jednak nie wpłynie na ograniczenie ruchu w tym rejonie – mówi Andrzej Berger, prezes Mostów Gdańsk. Ta metoda sprawdziła się m.in. przy budowie wiaduktów na autostradzie A1 w Gliwicach, A4 w Rzeszowie, Południowej Obwodnicy Gdańska, czy warszawskiego Węzła Czerniakowska.
Tunel pod linią do Sochaczewa będzie powstawał z wykorzystaniem technologii wsuwania poprzecznego. - Cały tunel wykonany zostanie poza działającą linią kolejową, kilkadziesiąt metrów od torowiska i nie zatrzyma ruchu pociągów. Wymagane rozebranie nasypu i wsunięcie tunelu pod tory potrwa, jak w przypadku wiaduktu ok. 48 godzin – tłumaczy Andrzej Berger.
Ograniczenie ruchu pociągów nastąpi zatem tylko w okresie usadowienia obu przygotowanych wcześniej konstrukcji, prawdopodobnie w któryś z weekendów, aby w poniedziałek ruch został w pełni przywrócony. Gdyby wykonawca wybrał klasyczną metodę budowy – ograniczenie w ruchu kolejowym trwałoby… kilka miesięcy.
O budowie ulicy Nowolazurowej – arterii, która usprawni ruch między Ursusem i Włochami, ze zjazdem z autostrady A2 do Warszawy jest głośno od dawna. Po długich miesiącach negocjacji Urząd Miasta Warszawy podpisał umowę budowlaną z firmą Strabag. Pierwszy odcinek, o długości ponad 2 km powstanie do końca 2012 roku. Przetnie m.in. dwie linie kolejowe, w kierunku Katowic oraz Sochaczewa. Nad pierwszą powstanie wiadukt, zaś pod drugą – tunel.
Na zlecenie Strabagu, inżynierowie Mostów Gdańsk, zaproponowali budowę wiaduktu metodą nasuwania wzdłużnego, czyli wykonanie go za jednym z przyczółków obiektu i przesunięcie go po filarach na docelowe miejsce. Proces odbywa się prawie bez ingerencji w ruch drogowy, co ucieszy stołecznych kierowców.
- Dwa dni wystarczą na nasunięcie całej konstrukcji nad tory kolejowe. Samo przygotowanie jej potrwa ok. 7 tygodni, jednak nie wpłynie na ograniczenie ruchu w tym rejonie – mówi Andrzej Berger, prezes Mostów Gdańsk. Ta metoda sprawdziła się m.in. przy budowie wiaduktów na autostradzie A1 w Gliwicach, A4 w Rzeszowie, Południowej Obwodnicy Gdańska, czy warszawskiego Węzła Czerniakowska.
Tunel pod linią do Sochaczewa będzie powstawał z wykorzystaniem technologii wsuwania poprzecznego. - Cały tunel wykonany zostanie poza działającą linią kolejową, kilkadziesiąt metrów od torowiska i nie zatrzyma ruchu pociągów. Wymagane rozebranie nasypu i wsunięcie tunelu pod tory potrwa, jak w przypadku wiaduktu ok. 48 godzin – tłumaczy Andrzej Berger.
Ograniczenie ruchu pociągów nastąpi zatem tylko w okresie usadowienia obu przygotowanych wcześniej konstrukcji, prawdopodobnie w któryś z weekendów, aby w poniedziałek ruch został w pełni przywrócony. Gdyby wykonawca wybrał klasyczną metodę budowy – ograniczenie w ruchu kolejowym trwałoby… kilka miesięcy.
Źródło: Task Force Consulting
Artykuł pochodzi z: Ważny fragment ulicy Nowolazurowej w Warszawie stanie w 2 dni!
2011-06-28 08:46:06







